Zaranie gospodarki światowej cz. 9

Zarysowują się przed nami w ten sposób kontury, niewyraźne na razie, nowej zasady, nowych praktyk ekonomicznych, już nie gospodarki narodowej, lecz gospodarki światowej. Stosunek ostatniej do pierwszej powinien być, mutatis mutandis, takim, jakim jest stosunek gospodarki narodowej do gospodarki indywidualnej. Jak w drugim wypadku dobro indywiduum poświęca się w razie konfliktu dla dobra narodu, tak w pierwszym – dobro poszczególnego narodu podporządkowuje się wyższej wartości: dobru ludzkości.

Jeżeli od gospodarki narodowej podniesiemy się na wyższy poziom gospodarki światowej, to łatwo przekonamy się, że w wielu wypadkach wskazania jej mogą się różnić, i to znacznie, od nakazów gospodarki tego czy innego kraju. Stąd też wynika bezpośrednia konkluzja, że teren zastosowania zasad gospodarki światowej jest obecnie mocno ograniczony, i że ta sama racja stanu, która stanowi, posługując się terminami matematyki, wyższy kres dla gospodarki prywatnej, daje granicę niższą dla gospodarki światowej, poza którą prawa tej ostatniej nie mogą na razie obowiązywać. Jednak coraz bliższymi są. zdaniem moim, czasy, kiedy zasady gospodarki światowej zdobędą prawa obywatelstwa w tych wszystkich wypadkach, w tych wszystkich dziedzinach, gdzie już teraz bez naruszenia suwerenności, nawet jak najszerzej rozumianej, mogą być zastosowane.