Zaranie gospodarki światowej cz. 10

Mając powyższe zastrzeżenie na względzie, możemy przystąpić teraz do wytyczenia podstaw gospodarki światowej.

Jak racjonalnie gospodarzyć na kuli ziemskiej, rozpatrywanej, jako całość? Oto zasadnicze, podstawowe pytanie teorii ekonomii światowej. Jakim powinien być wzajemny stosunek w tym wypadku trzech kategorii gospodarczych: surowców, rąk roboczych i kapitału?

Gdybyśmy mieli do czynienia z ekonomiczną tabula rasa, odpowiedź byłaby łatwą. W rzeczywistości jednak tak nie jest. Planowa gospodarka nie znosi żadnych kroków rewolucyjnych. Z natury rzeczy jest ona par excellence ewolucyjną. Nie wolno jej nic burzyć, musi wszystko zachować, i po trochu do zmian koniecznych odnośne czynniki przyzwyczaić, przystosować, nagiąć Trzeba się przede wszystkim liczyć z egzystującym, wiekami poprzedniej pracy i wysiłków stworzonym, podziałem kapitałów zakładowych na kuli ziemskiej.

Przytoczmy znowu przykład.

Stany Zjednoczone są głównym, prawie wyłącznym dostawcą bawełny. Stany Zjednoczone posiadają kapitały i mają olbrzymie złoża węgłowe. Z punktu widzenia gospodarki światowej, bez odniesienia do status quo ante, twierdzić by wypadało, że cały przemysł włókienniczy świata winien by być ześrodkowany w Ameryce Północnej.