Zaranie gospodarki światowej cz. 1

Trudno sobie wyobrazić nawet, jaki by chaos ekonomiczny zapanował, gdyby w danym państwie każdej jednostce gospodarującej pozostawiona była wolna ręka, gdyby każde gospodarcze indywiduum kierować się mogło wyłącznie potrzebami swego przedsiębiorstwa, tylko żądzą zysków osobistych, niczym niehamowaną. Zbiorowisko ludzkie tego gatunku nie mogłoby się trzymać razem, nie ostałoby się i rozpadłoby się niezawodnie na składowe, wrogo względem siebie wzajemnie usposobione, części lub cząsteczki.

Właśnie świadomość niemożliwości utrzymania całości, świadomość tego, że moja swoboda ruchów kończy się tam, gdzie się zaczyna swoboda ruchów mojego sąsiada, zmusza obywateli jednego państwa do poddawania się uciążliwym i krępującym wolność osobistą prawom. Ponad wszystkim górować musi przeświadczenie, że dobrobyt indywidualny oparty jest na dobrobycie danej zbiorowości, że należenie do tej zbiorowości jest najwyższym dobrem i że straty całej tej zbiorowości niechybnie odbić się muszą jak najzgubniej na jej poszczególnych członkach. Przeświadczenie to tak głębokie w naszej świadomości zapuszcza korzenie, że uchodzić może za coś wrodzonego.

Comments

  1. By Reklama