Podstawy nauki zbiór wpisów

Zaranie gospodarki światowej cz. 12

Każdy z tych problematów wymaga szczegółowego, oddzielnego opracowania w perspektywie stosunków światowych, i na tern tle nabiera cech, odmiennych zupełnie od tych samych kategorii, rozpatrywanych w znanym nam oświetleniu ekonomiki narodowej. Dojrzeliśmy już do tego, by stanąć powyżej interesów ściśle lokalnych. Czy i kiedy wznieść się zdołamy w sprawach gospodarczych poza granice państwa, pozostaje kwestią […]

Zaranie gospodarki światowej cz. 11

Jednak bliższe rozejrzenie się w tej sprawie pokaże nam, że w innych krajach tak znaczne kapitały są zaangażowane w przędzalnictwie bawełnianym, że nie może być ono, właśnie z punktu racjonalnie prowadzonej gospodarki światowej, tam przerwane i do Stanów Zjednoczonych przeflancowane. Byłaby to rewolucja. Skutki jej dałyby się ciężko odczuć całemu światu. Jasnym jest, że w […]

Zaranie gospodarki światowej cz. 10

Mając powyższe zastrzeżenie na względzie, możemy przystąpić teraz do wytyczenia podstaw gospodarki światowej. Jak racjonalnie gospodarzyć na kuli ziemskiej, rozpatrywanej, jako całość? Oto zasadnicze, podstawowe pytanie teorii ekonomii światowej. Jakim powinien być wzajemny stosunek w tym wypadku trzech kategorii gospodarczych: surowców, rąk roboczych i kapitału? Gdybyśmy mieli do czynienia z ekonomiczną tabula rasa, odpowiedź byłaby […]

Zaranie gospodarki światowej cz. 9

Zarysowują się przed nami w ten sposób kontury, niewyraźne na razie, nowej zasady, nowych praktyk ekonomicznych, już nie gospodarki narodowej, lecz gospodarki światowej. Stosunek ostatniej do pierwszej powinien być, mutatis mutandis, takim, jakim jest stosunek gospodarki narodowej do gospodarki indywidualnej. Jak w drugim wypadku dobro indywiduum poświęca się w razie konfliktu dla dobra narodu, tak […]

Zaranie gospodarki światowej cz. 8

Wymagania racjonalnej gospodarki, mając na celu maximum produkcji przy minimum wysiłków i najmniejszym nakładzie energii, mówią nam, że produkcja żelaza np. powinna być prowadzona tam, gdzie się ruda i węgiel, a przynajmniej jedno z nich, znajdują. Wbrew tym najzupełniej logicznym przesłankom, racja stanu każe Włochom np., za cenę olbrzymich kosztów, budować huty żelazne, wobec notorycznego […]

Zaranie gospodarki światowej cz. 7

Wszelka planowa gospodarka wymaga pewnego ustosunkowania się wzajemnego trzech czynników składowych, bez których żadna gospodarka nie jest do pomyślenia: surowców, rąk roboczych i kapitału. Ekonomiczna polityka narodowa, świadoma swych zadań i celów, musi ustalić swój stosunek do tych trzech podstawowych kategorii ekonomicznych. Dlatego też niepodobna mówić o jednostajnej polityce gospodarczej jednego państwa, lub jednakowej polityce […]

Zaranie gospodarki światowej cz. 6

Za czasów wolnego handlu „hebanem” każdy nabywca kupował to, co mu potrzebne było, i nikomu do głowy nawet nie przychodziło kwest jonować prawo wyboru tęgich, a zdrowych i muskularnych niewolników. Toute proportion gardée, tam, gdzie chodzi już nie tylko o siłę roboczą, ale o przyszłych obywateli państwa, selekcja, jeżeli nie może być uważana za oznakę […]

Zaranie gospodarki światowej cz. 5

Ta czy inna polityka celna, to czy inne prawodawstwo w stosunku do kapitałów obcych, to czy inne ujęcie kwestii imigracji czy emigracji – dyktowane są nie abstrakcjami utopijnymi, nie wymaganiami czystej teorii, nie postulatami jakiejś oderwanej, do wszystkich jednakowo stosowanej etyki, lecz twardymi, powiedziałbym, egoistycznymi żądaniami danego narodu. Salus reipublicae suprema lex esto – odnosi […]

Zaranie gospodarki światowej cz. 4

Jej wskazania mogą być, jak to już wspomniałem, zupełnie rozbieżne z dezyderatami jakiegoś poszczególnego gospodarstwa prywatnego. Przedsiębiorstwo węglowe, które zaarendowało określone pole węglowe na określoną ilość lat, ma wszelkie wyrachowanie prowadzić tzw. gospodarkę rabunkową. Państwo jednak dyktuje mu imperatywnie reguły, których się trzymać przy wydobyciu węgla musi. Na nieco wyższym szczeblu możliwe jest przeciwieństwo interesów […]

Zaranie gospodarki światowej cz. 3

Tak – powoli, ale nieprzerwanie – wyplenia się ze świadomości ludzkiej egoistyczną, niepodzielnie przedtem panującą troskę samolubną, która nie zanika wprawdzie, lecz przestaje być uważana za cnotę. Egoizm indywidualny zostaje usunięty w cień przez egoizm zbiorowy, przeważnie egoizm narodowy, stanowiący podstawę tego, co potocznie uchodzi za patriotyzm. Proces uspołecznienia jest zresztą doskonale ułatwiony, albowiem niczym […]